Kiedy je ujrzal, nie wierzyl wlasnym oczom. Nie mogl tez pojac, dlaczego nikt przed nim nie zwrocil na nie uwagi. Fotografia przedstawiala obszar 63 x 58 km. Na tle innych formacji wyrozniala sie ogromna, poltorakilometrowej wielkosci rzezba ludzkiej glowy. Ze swoim odkryciem podzielil sie z informatykiem Gregory Molenaarem. Jego rowniez zafascynowalo kamienne oblicze. Postanowili razem wyjasnic intrygujacy obraz. Zrazu podejrzewali, ze to dzielo natury, przypadkowe uksztaltowanie terenu i ulozenie swiatlocienia na skale.
Aby wyjasnic watpliwosci polepszyli zdjecie za pomoca standardowej numerycznej techniki komputerowej. Niestety, przynioslo to rezultaty tylko w postaci wzoru stopni "schodow". By blizej przyjrzec sie obiektowi, nalezalo zastosowac niekonwencjonalna technike. Podzielili wiec istniejace piksele na dziesiec nowych jednostek. Pozwolilo to wzmocnic kontrast, a dzieki temu rozroznic niewidoczne dotad szczegoly w strefie ciemnej i jasnej.
0 Responses to Pogon za szczegolami